Walki na Bałkanach wyglądały zgoła inaczej niż na
pozostałych frontach. Tutaj w przeciwieństwie do długich i
wyczerpujących walk w okopach rozstrzygnięcia zapadały bardzo
szybko, a całe starcia ograniczyły się do kilku krótkich kampanii.
Wojna zaczęła się tu od uderzenia Austriaków na Serbię, armia
c.k.-austriacka szybkim marszem parła naprzód i doszła dużo dalej w
głąb kraju niż spodziewało się tego dowództwo serbskie, które było
całkowicie zaskoczone takim obrotem sprawy. Armia serbska stawiła
jednak zacięty opór w bitwie pod Jadarem (w dniach od 16 do 19
sierpnia 1914) i zmusiła Austriaków do odwrotu. Następne uderzenie
austriackie miało miejsce 7 września, ta ofensywa zakończyła się
pełnym powodzeniem, bo Serbowie nie mogli zatrzymać pochodu armii
przeciwnika (przegrana Serbów w bitwie pod Driną w dniach od 8 do 17
września), Belgrad został zdobyty 2 grudnia. Był to szczyt sukcesów
armii cesarskiej w 1914, bo 3-9 grudnia miała miejsce bitwa pod
Kolubrą, w której zwycięscy Serbowie znowu wyparli Austriaków z
kraju (przy czym w dużym stopniu pomógł im wylew rzeki, który
uwięził armię austriacką).
Żołnierze serbscy
Na nieszczęście dla armii serbskiej wybuchła w tym okresie epidemia
tyfusu, która zdziesiątkowała żołnierzy i uniemożliwiła dowóz
zaopatrzenia. Przez cały rok 1915 działania obydwu armii były
prowadzone na bardzo małą skalę. Sytuacja na froncie ożywiła się
nieco, gdy do wojny po stronie państw centralnych przystąpiła
Bułgaria (14 października 1915). Wojska bułgarskie natychmiast
uderzyły na Serbię. Austriacy przewidując taki atak przeprowadzili
własne uderzenie 6 października. Obydwaj napastnicy dysponowali 600
tys. żołnierzy, czyli dwukrotnie większymi siłami niż armia serbska.
Z tego też powodu pod koniec listopada Serbia została całkowicie
opanowana przez państwa centralne. Serbowie natomiast postanowili
zaryzykować odwrót przez góry i Albanię w kierunku Salonik, gdzie
ciągle neutralna Grecja pozwalała na dowóz zaopatrzenia dla wojsk
Ententy.
Armia serbska została przewieziona drogą morską na wyspę Korfu
podczas, gdy przybyłe do Salonik wojska sojusznicze (francuskie i
angielskie) nie prowadziły żadnych działań i czekały praktycznie
bezczynnie. Następnym krajem, w tym rejonie który włączył się do
wojny po stronie aliantów była Rumunia (27 sierpnia 1916), która po
inwazji Siedmiogrodu została szybko pokonana przez armię bułgarską i
niemiecką i znalazła się pod okupacją. Bukareszt padł 6 grudnia, a
pod koniec 1916 ocalałe oddziały rumuńskie wycofały się do Rosji.
Rok 1917 nie był obfity w większe walki, układ sił został naruszony
po przyłączeniu się do aliantów 27 czerwca 1917 Grecji. Na całym
froncie jednak nic się nie zmieniło aż do 1918. Wtedy to bowiem
olbrzymie trudności zaczęły się pojawiać w armii bułgarskiej,
głównym problemem były niedostatki z zaopatrzeniem w żywność nawet
dla oddziałów znajdujących się w pobliżu Salonik. Przeprowadzony
przez aliantów z tamtego obszaru atak (bitwa pod Vardarem od 15 do
29 września 1918) całkowicie rozbił oddziały bułgarskie. 29 września
Bułgaria podpisała zawieszenie broni, poddała się także armia
austriacka, alianci opanowali całkowicie sytuację na Bałkanach i
przygotowywali się do wkroczenia na Węgry.