W 1914 niemiecki generał Lettow-Vorbeck objął
dowodzenie nad małymi siłami w Niemieckiej Afryce Wschodniej (obecna
Tanzania), w skład których wchodził 3-tysięczny niemiecki garnizon
oraz 12 kompanii tubylców tzw. Askarysów. Na początku wojny w
sierpniu chcąc przejąć inicjatywę zignorował rozkazy dowództwa z
Berlina oraz gubernatora kolonii dr Heinricha von Schnee i
przygotowywał działania ofensywne. Szybko zorganizował desant na
miasto Tanga gdzie w dniach od 2 do 5 listopada 1914 rozegrała się
jedna z największych bitew w Afryce w czasie wojny. Po wygranej
przegrupował swoich ludzi i prawie nieistniejące zapasy aby uderzyć
na brytyjskie linie kolejowe. Odniósł wówczas swoje drugie
zwycięstwo nad Brytyjczykami w bitwie pod Jassin (18 stycznia 1915).
Dzięki tym zwycięstwom zdobył duże ilości broni i zaopatrzenia,
podniosło się także morale. Niemniej jednak stracił dosyć dużo ludzi
(co przy jego skąpych siłach miało duże znaczenie) wśród których
znalazł się bardzo pomocny angielski renegat Tom von Prince, którego
trudno było zastąpić.
Strategia Vorbecka była bardzo prosta, mianowicie wiedząc iż Afryka
Wschodnia będzie jedynie peryferyjnym rejonem działań wojennych
postanowił związać swoimi działaniami jak najwięcej sił brytyjskich.
Miał w ten sposób odciążyć wojska cesarskie w Europie i pozbawić
Brytyjczyków dodatkowych odwodów.
Wobec kosztownych strat w ludziach postanowił unikać walnego starcia
z Brytyjczykami, a w zamian prowadził wojnę podjazdową i organizował
liczne wypady na terytorium przeciwnika (głównie do Kenii i
Rodezji). Jego celem stały się forty, koleje oraz linie
telegraficzne. Wszystkie te akcje zmierzały do tego aby odwrócić
uwagę armii brytyjskiej od Europy oraz aby Anglicy wysłali w ten
rejon jak najwięcej swoich sił.
Lettow-Vorbeck skupił pod swoimi rozkazami ok. 12 tys. ludzi, z
których większość stanowili Askarysi, w przeciwieństwie do innych
miejscowych oddziałów kolonialnych dobrze wyszkoleni i
zdyscyplinowani. Vorbeck był także wzorcowym dowódcą jeżeli chodzi o
podtrzymywanie morale w armii i zawsze utrzymywał bliskie kontakty
ze swoimi żołnierzami. Problemy z bronią częściowo rozwiązano
wykorzystując zasoby niemieckiego okrętu SMS Königsberg (zatopionego
w delcie rzeki Rufigi w 1915), zdemontowaną wówczas artylerię
okrętową użyto w działaniach lądowych. Załoga okrętu dołączyła do
sił Vorbecka.
Askarys – żołnierz niemieckich oddziałów złożonych z tubylców
W marcu 1916 Brytyjczycy (rekrutujący się głównie z Południowej
Afryki) dowodzeni przez Jana Smutsa rozpoczęli zakrojoną na szeroką
skalę ofensywę. Von Lettow-Vorbeck umiejętnie wykorzystywał teren
oraz klimat i zmuszał Anglików do walki na narzuconych przez siebie
warunkach. Jednak olbrzymia przewaga brytyjska zmusiła go do
ustąpienia z części terytorium. Niemniej jednak Brytyjczycy
zanotowali na swoim koncie kilka bolesnych porażek, największą była
bitwa pod Mahiwą gdzie Niemcy przy stracie 100 ludzi wyeliminowali z
dalszej walki 1 600 Brytyjczyków.
Pomimo wielkich wysiłków Vorbecka przewaga przeciwnika była
przytłaczająca; nie miał on najmniejszych szans na obronę terytorium
ze względu na szczupłość sił. Postanowił więc najechać portugalski
Mozambik, gdzie zdobył nowych ludzi i zapasy po pokonaniu
portugalskich garnizonów. W sierpniu 1918 powrócił do Niemieckiej
Afryki Wschodniej tylko po to aby uderzyć na Rodezję, dzięki czemu
wymknął się z zastawionej na niego przez Brytyjczyków pułapki.
Wygrał 13 listopada bitwę pod Kasamą (było to już dwa dni po
zawieszeniu broni w Europie). Kiedy plotki o niemieckiej przegranej
w Europie okazały się prawdziwe (dzięki schwytaniu brytyjskiego
posłańca przenoszącego wiadomość o zawieszeniu broni) Lettow-Vorbeck
poddał się 23 listopada ze swoją niezwyciężoną armią w Abercorn w
obecnej Zambii.